Moda na bajkowe przybory szkolne

By | Maj 20, 2014

szkolneModa, to pojęcie, które znają wszyscy. Nawet najmłodsze maluchy, uczęszczające do przedszkoli dobrze wiedzą, co obecnie jest trendy. Plecaki z Myszką Mickey, piórnik ze Spidermanem, worek na buciki sportowe z kucykami Pony.

Jeżeli któreś dziecko nie wpisuje się wyposażeniem swojego plecaka w obecną modę, jest odrzucane i izolowane z grupy. Skąd wzięła się moda na bajkowe gadżety?

Wszyscy mają, chcę i ja

To zawsze tak działa. Telewizja. To właśnie stamtąd maluchy dowiadują się o istnieniu jakiejś bajkowej postaci. A do tego reklama- dźwignia handlu, jak to mówią. I wszystkie ulubione postacie na piórnikach, plecakach, czapeczkach, dresikach. A później – Mamusiu, kupisz mi? Bo skoro wszyscy mają, to dlaczego nie ono? To nie jest tylko moda. Wszystkie te bajkowe przybory szkolne, ubranka, akcesoria dla dzieci nie są też przypadkiem. To wielka miłość dziecka, do jego bajkowego przyjaciela.

Nie wystarczy już tylko maskotka Kubusia Puchatka, z którą dziecko grzecznie kładzie się wieczorem spać. Skoro ma możliwość być ze swoim przyjacielem na co dzień, to chce, żeby tak właśnie było. I w garderobie pojawia się kolejna bluza z Tygryskiem, czapeczka ze Spong Bobem a w plecaku piórnik z Cars’ami .

Gdzie kupić bajkowe przybory szkolne?

Powstały internetowe sklepiki, gdzie dostęp do licencjonowanych zabawek, ubranek i przyborów szkolnych jest wręcz nieograniczony. Można przebierać w wielu różnych wzorach i kolorach, a z każdego z produktów uśmiecha się do dziecka inny, bajkowy przyjaciel. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że w parze z modą idzie również cena.

Niestety wszystkie licencjonowane, oryginalne produkty, kosztują nie mało i śmiało można powiedzieć, że cena przewyższa koszt tych tradycyjnych przedmiotów nawet kilkakrotnie. To jednak nie przeszkadza rodzicom, którzy również chcą iść z duchem czasu i ofiarować dziecku to, o czym marzy. Niestety często tak właśnie jest. Już w przedszkolu, a później w szkole podstawowej, dzieci dzielą swoich kolegów na lepszych i gorszych. Jeżeli nie nosi butów z trzema paskami i dodatkowo z Myszką Mickey, odruchowo skreślają go z listy potencjalnych przyjaciół dopinając mu jednocześnie łatkę gorszego.

Mimo panującej mody i uwielbienia postaci bajkowych trzeba w tym wszystkim zachować jakiś umiar. Coraz częściej spotyka się maluchy PRZEPRANE za ulubioną postać bajkową. Myszka Mickey na dresiku, kurteczce, czapce, bucikach i jeszcze plecak z tą samą Myszką, i piórnik, inne  akcesoria. Mała choinka – dosłownie. A przecież wystarczyło zachować umiar i do codziennego stroju dołączyć tylko niewielki, bajkowy akcent.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Linki w komentarzach mogą być wolne od atrybutu nofollow.

Postępuj zgodnie z instrukacjami.